XIII Bieszczadzka Biesiada Literacka-relacja

            Już po raz 13 w harcerskiej stanicy "Berdo" w Myczkowcach, gdzie w 1996 roku  Jerzy Harasymowicz spotkał sie z młodzieżą harcerską, odbyła się Bieszczadzka Biesiada Literacka pamięci Jerzego Harasymowicza. Jest to cykl spotkań, warsztatów, koncertów, który kończy wieczorny spektakl, najczęściej przy ognisku. W tym roku harcerze śpiewali 

i recytowali wiersze Harasymowicza (a kilka także innych twórców związanych
z Bieszczadami) u stóp Połoniny Wetlińskiej, przy pomniku będącym symblicznym nagrobkiem Poety. Biesiady harasymowiczowskie odbywają się zawsze 21 sierpnia,
w rocznicę śmierci Poety, który na "niebeiskie połoniny" odszedł 21.08.1999 r.

            XIII Bieszczadzka Biesiada Literacka pamięci  Jerzego Harasymowicza rozpoczęła się prelekcją, ilustrowaną zdjęciami, o biografii i twórczości Poety (hm. Krystyna Chowaniec) oraz podsumowaniem konkursu poetyckiego O kwiat goryczki z "Berda".Następnie uczestnicy biesiady (obozy z Sanoka, Stanisławowa na Ukrainie oraz biwak specjalnie zorganizowany na tę okazję – razem 65 osób), podzieleni na 4 grupy poznawali kulturę regionu oraz tradycyjne techniki plastyczne (warsztat z origami prowadząca Małgorzata Zacharjasiewicz z ustrzyk Dolnych; warsztat Pisanie ikon – Maria Nicko z Ustrzyk Dolnych, warsztat Bieszczadzki Anioł - Justyna Kurkarewicz z Sanoka; jedna grupa zaś spotkała się z Leonem Chrapko w pobliskiej Bóbrce). Można też było obejrzeć wystawę tomików Jerzego Harasymowicza (niektóre z autografami) oraz fotografie rękopisów.

            Popołudnie to warsztaty recytatorskie i muzyczne, a po nich wyjazd pod Połoninę Wetlińską. O godz. 20.00, przy blasku świec i pochodni harcerze zaśpiewali Harasymowiczowi, oddając hołd Poecie w 16 rocznicę śmierci. Główni wykonawcy to: pwd. Małgorzata Nastała i Laura Wawrzkiewicz z 54 DH, Katarzyna Kosturska, Mateusz Burczyk i Klara Ostrowska z Harcerskiego Klubu Turystycznego, Paulina Myćka z 42 DH, Marcelina Bełzo z kursu przewodnikowskiego i dh. Marcin Cupak. Ze swoją pieśnią "Czerwona ruta"  do koncertu włączyły się dzieci z Iwano-Frankowska (Stanisławowa), którym sanocki hufiec organizował pobyt w Polsce, na zlecenie Urzędu Miasta Rzeszowa.

            Kiedy umilkły gitary, pod tablicą poświęconą J. Harasymowiczowi w imieniu zebranych znicze i kwiaty złożyli – dr Edward Marszałek, Grzegorz Chudzik i Krystyna Chowaniec. Następnie harcerski kapelan, ks. Paweł Kaszuba, zaintonował modlitwę za zmarłego Poetę w 16 rocznicę śmierci oraz za wszystkich ludzi gór, a także udzielił błogosławieństwa .

            Jako koordynatorka całego przedsięwzięcia dziękuję wszystkim, którzy tak chętnie
i bezinteresowanie włączyli się w przygotowania biesiady; Druhnom i kadrze  kursu przewodnikowskiego, załodze bazy "Berdo", recytatorom i śpiewakom, prowadzącym warsztaty i wykonującym dekoracje. Dziękuję za tę niezwykłą, pełną życzliwości i spokoju atmosferę. Cieszę się, że znów dla licznej grupy młodych ludzi twórczość Jerzego Harasymowicza stała się bliższa i bardziej zrozumiała. Na jeden dzień przenieśliśmy się
w "Krainę Łagodności", zachwycaliśmy się bogactwem metafor, niezwykłą wrażliwością
i mądrością Poety.

Liczba uczestników (bez zaproszonych gości) – 65 osób. Organizację biesiady wsparła Fundacja Bankowa im. Dr. Mariana Kantona.

Sporządziła: hm. Krystyna Chowaniec

facebook_page_plugin